piątek, 25 września 2015

"Po drodze"

To ja ciągle w drodze  z przystankami w dziwnych relacjach
zakrapianych nektarem  bogów i przyprawianym gwiezdnym pyłem
po wieloletniej burzy sprzecznych uczuć i bez tęczy na horyzoncie.  

Teraz stoję na tej zimnej stacji wśród złamanych dusz
pachnącej wilgocią ich łez i przeszłością  o zapachu skorodowanej stali.

To tu czekam na nowy dzień i nowy pociąg ku przeznaczeniu
gdy moje ciało pragnie snu a dusza chce tańczyć ze śmiercią znów.

Gdy w końcu nadchodzi świt  a z nim ten elektryczny wehikuł z wypisanym przeznaczeniem 
do którego wsiadam i żałując  że nie jedzie o sześć lat wstecz.
a tylko do  nieznanej stacji  zwanej jutrem. 

W poranne mgle ten  elektryczny wehikuł kołysze się lekko na szynach niczym łódź Charona na Styksie. 
a w nim ludzie skazani na piekło szarego dnia.  

Kamienne twarze a w nich złote myśli  purpurowe i różowe  marzenia ukryte jak skarby. 

Nadzieja i strach w jednej sekundzie, w jednej myśli zawarta pozostaje i nic więcej.

wtorek, 7 lipca 2015

"Kamikadze romantycy"

Oto oni zakochani kamikadze romantycy jak poeci piszący wiersze które nie trafiają do wybranych serc.
Bezradni,nie zauważeni,niedocenieni,starający się z całych sił by być jak najbliżej celu,pełni bólu odrzucenia.
Stojący  w deszczu pod oknem którego nikt nie otwiera by posłuchać gdy śpiewają pieśni z głębi serca.
To oni uwiezieni w strefie przyjaźni jak w cieniu ukryci znają smak goryczy i pragnienia miłości które silne jest jak narkotyk.

Dla nich każda noc zimna będzie mimo ze mają żar w sercach.  

sobota, 14 marca 2015

"Niewczas"

Jak dwa  wszechświaty równoległe . 
Jak galaktyki pełne myśli zamiast gwiazd .
Mijamy się  w zimnej przestrzeni  obok siebie 
 w pogoni za szczęściem ,napędzani ambicjami  
Jakby  z tej samej materii, 
Jak dwa identyczne pierwiastki.
Jak dwa magnesy o tych samych biegunach. 
Odpychamy się czasem by potem przyciągać się znów w kolorową noc.

By znów zatrzymać czas.

By znów zatopić się w namiętnej iluzji szczęścia która pęka o poranku. 
By znów wywołać w nas sercowstrząs. 

To my ,obok siebie jak  bratnie dusze porysowane  przez życie. 

Spotykamy się ale zawsze niewczas.