Narrator -Drzewo(Akacja)niemy świadek zdarzeń wielu.
-Noc jeszcze była młoda i ciepła a gwiazdy ledwo zabłysły swym blaskiem na niebie.
-I wtedy pojawili się oni księżniczka(Czarodziejka) i książę (Wojownik nocy inaczej poetą zwany).
-Ona odezwała się do niego głosem pełnym równowagi skrywającym nutkę wyuzdania.
Księżniczka.
-Mój książę spójrz jak ta łuna na horyzoncie symbolizuje nam odchodzącą codzienność dnia,
ogrzanego wiosennym słońcem.
Narrator -Drzewo(Akacja)niemy świadek zdarzeń wielu.
- A on odpowiedział jej swym głosem pełnym pewności siebie i dystansu(raczej do samego siebie).
Książę
-Więc chodźmy rozgrzać serca do czerwoności tańcem zmysłów niech krew krąży szybciej i szybciej roznosząc tą energie w naszych spragnionych pieszczot ciałach.
Narrator -Drzewo(Akacja)niemy świadek zdarzeń wielu.
-Ona z entuzjazmem lekko zaskoczona odpowiedziała.
Księżniczka
-Niech magia tych chwil zbawi nasze dusze.
Narrator -Drzewo(Akacja)niemy świadek zdarzeń wielu.
-Puki noc młoda i ciepła oni tego pragną pomyślało drzewo.
Książę-Oto nasza hosanna miłości i pożądania w naszych ustach połączonych pocałunkiem.
Narrator -Drzewo(Akacja)niemy świadek zdarzeń wielu.
- I to książę pocałował księżniczkę i świat na chwile stał się rajem.
-Dla nich tylko niestety .
-A gdy noc zeszła się z dniem a woda z ogniem powstała para.
-Oto książę i księżniczka. Na jak długo to nie ważne bo nie liczy się długość trwania tylko jakość a drzewo wie o tym najlepiej.
21.01.2009r.
środa, 21 stycznia 2009
"O poranku "
Miłość przyszła o poranku.
Ubrana w poranną rosę.
Która lśniła jak mikro diamenty w blasku wschodzącego słońca.
Gwiazda zaranna pamiątka tej nocy błyszczy jeszcze nad horyzontem.
Przynosząc nadzieje że nowy dzień zrodzi nową noc magiczną ja ta.
Pozostaje tylko zagadka w umysłach naszych umęczonych atakiem doznań.
Czy ptaki swym śpiewem żegnają noc czy witają dzień?
28.10.2008r.
Ubrana w poranną rosę.
Która lśniła jak mikro diamenty w blasku wschodzącego słońca.
Gwiazda zaranna pamiątka tej nocy błyszczy jeszcze nad horyzontem.
Przynosząc nadzieje że nowy dzień zrodzi nową noc magiczną ja ta.
Pozostaje tylko zagadka w umysłach naszych umęczonych atakiem doznań.
Czy ptaki swym śpiewem żegnają noc czy witają dzień?
28.10.2008r.
"Poza polem widzenia"
Gdy jesteśmy zakochani , jesteśmy jakby nas nie było wśród żywych.
Gdyż czujemy się nieśmiertelni
Milion sposobów na śmierć lub upadek czai się za rogiem .
Poza polem widzenia ukryte przed okiem duszy.
21.01.2009.r
Gdyż czujemy się nieśmiertelni
Milion sposobów na śmierć lub upadek czai się za rogiem .
Poza polem widzenia ukryte przed okiem duszy.
21.01.2009.r
"Ostateczne rozwiązanie "
Ostateczne rozwiązanie jest zapisane jest gdzieś w gwiazdach.
Które spoglądają na nas z góry.
Gdy to nadejdzie runie na nas jak lawina i zabije coś między nami lub nas wzmocni.
Kataklizm dla serc nieunikniony bywa gdy dwoje stoi na rozstaju życiowych dróg.
21.01.2009 Wrocław.
Które spoglądają na nas z góry.
Gdy to nadejdzie runie na nas jak lawina i zabije coś między nami lub nas wzmocni.
Kataklizm dla serc nieunikniony bywa gdy dwoje stoi na rozstaju życiowych dróg.
21.01.2009 Wrocław.
11.10.08r
Gdy ambrozja winem inaczej zwana zaczyna działać.
Rozlega się szum który rozpoczyna sztorm w oceanie myśli.
Rozlega się szum który rozpoczyna sztorm w oceanie myśli.
"Lady clear vodka"
Oto ona moja księżniczka, gwiazda wieczorna, dama wino ,lady clear vodka.
Delikatna i krucha coś jak lód pływający w jej szklance .
Chwilami pełna lęku wystraszona uderza ostrym kantem swej kryształowej powłoki
Trafiając w samo sedno sytuacji nie tracąc przy tym nic .
Ona jest jak piękny nieoszlifowany diament.
Może zrobić ze mną wszystko .
Cóż ja jej wszystko wybaczam.
Gdyż księżyc należy do niej
Jak moje serce.
Lato 2007.
Delikatna i krucha coś jak lód pływający w jej szklance .
Chwilami pełna lęku wystraszona uderza ostrym kantem swej kryształowej powłoki
Trafiając w samo sedno sytuacji nie tracąc przy tym nic .
Ona jest jak piękny nieoszlifowany diament.
Może zrobić ze mną wszystko .
Cóż ja jej wszystko wybaczam.
Gdyż księżyc należy do niej
Jak moje serce.
Lato 2007.
"W blasku słońca "
Czułe chwile w blasku słońca.
Ona z tak daleka ja z tak bliska.
Razem wśród tłumu kolorowych dusz .
Gdy trwa festiwal wolnej muzyki i dzikich dni.
Dla nas rozpoczął się festiwal naszych uczuć.
Nieprzespane noce pełne atrakcji spędzone na wymianie doświadczeń
Konwersacji bez końca na pełnych falach .
Złoty strumień wypity do granic możliwości spragnionych ciepła i czułości naszych ciał .
I nadszedł ten poranek ostateczny finał festiwalu dzikich dni.
Ale nie kres uczuć.
Pozostawiłem ja tam w blasku wschodzącego słońca.
Widziałem ja potem nie raz ale nigdy tak pięknej jak wtedy.
(Przystanek woodstock 2002. Żary.)
Ona z tak daleka ja z tak bliska.
Razem wśród tłumu kolorowych dusz .
Gdy trwa festiwal wolnej muzyki i dzikich dni.
Dla nas rozpoczął się festiwal naszych uczuć.
Nieprzespane noce pełne atrakcji spędzone na wymianie doświadczeń
Konwersacji bez końca na pełnych falach .
Złoty strumień wypity do granic możliwości spragnionych ciepła i czułości naszych ciał .
I nadszedł ten poranek ostateczny finał festiwalu dzikich dni.
Ale nie kres uczuć.
Pozostawiłem ja tam w blasku wschodzącego słońca.
Widziałem ja potem nie raz ale nigdy tak pięknej jak wtedy.
(Przystanek woodstock 2002. Żary.)
"Microfale(Życie przed Erą )"
Kiedyś było inaczej krążyliśmy po mieście samotni przez tylko chwile.
Zawsze mogliśmy się spotkać bez konwersacji po światłowodach.
Bo słowo było słowem.
Gdy w końcu zeszliśmy się razem w oddział walczących z szarościom dnia.
A wino mogło wylewać się do gardeł na ulicach bez strachu .
Teraz przypięci do elektronicznej smyczy
Tak blisko jak na wyciągnięcie ręki, A jednak tak daleko.
Microfalowy smog przenika przestrzeń miast przerywając więzy istnienia.
Zawsze mogliśmy się spotkać bez konwersacji po światłowodach.
Bo słowo było słowem.
Gdy w końcu zeszliśmy się razem w oddział walczących z szarościom dnia.
A wino mogło wylewać się do gardeł na ulicach bez strachu .
Teraz przypięci do elektronicznej smyczy
Tak blisko jak na wyciągnięcie ręki, A jednak tak daleko.
Microfalowy smog przenika przestrzeń miast przerywając więzy istnienia.
Invidia
Oto wielki zielony potwór rodzi się w chwilach słabości
W umyśle jednej ze stron jako suma wszystkich lęków i niepowodzeń.
Potrafi zniszczyć wszystko co kochamy .
Oto Zazdrość odwieczna broń masowej zagłady kryje się w ludzkich umysłach.
Opisana już nie raz na antycznych kartach woluminów.
Przerywa przymierze zaufania między dwojgiem ludzi.
Invidia Rego, Amor Mori.
W umyśle jednej ze stron jako suma wszystkich lęków i niepowodzeń.
Potrafi zniszczyć wszystko co kochamy .
Oto Zazdrość odwieczna broń masowej zagłady kryje się w ludzkich umysłach.
Opisana już nie raz na antycznych kartach woluminów.
Przerywa przymierze zaufania między dwojgiem ludzi.
Invidia Rego, Amor Mori.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
