Czułe chwile w blasku słońca.
Ona z tak daleka ja z tak bliska.
Razem wśród tłumu kolorowych dusz .
Gdy trwa festiwal wolnej muzyki i dzikich dni.
Dla nas rozpoczął się festiwal naszych uczuć.
Nieprzespane noce pełne atrakcji spędzone na wymianie doświadczeń
Konwersacji bez końca na pełnych falach .
Złoty strumień wypity do granic możliwości spragnionych ciepła i czułości naszych ciał .
I nadszedł ten poranek ostateczny finał festiwalu dzikich dni.
Ale nie kres uczuć.
Pozostawiłem ja tam w blasku wschodzącego słońca.
Widziałem ja potem nie raz ale nigdy tak pięknej jak wtedy.
(Przystanek woodstock 2002. Żary.)
środa, 21 stycznia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz