wtorek, 20 października 2009

"POŻEGNANIA"

Miasto pełne wspomnień które nigdy nie śpi.
Gdzie przeszłość spotyka przyszłość a teraźniejszość przemyka w mgnieniu oka.
Miasto pełne tajemnic i zjawisk.
Gdzie spotkałem radość i smutek na jednej ulicy.
Miasto pełne ludzi których nie zdążysz poznać gdyż pędzą jak opętani.
Miasto gdzie spotkałem i pożegnałem miłość.

Rozkoszy nadchodzi kres i piękny sen zamienia się w koszmar.

Nowa nadzieja rodzi się wraz z miastem oświetlonym blaskiem mglistego poranka.

Wrocław 30.09.2009 r.

piątek, 2 października 2009

"Mystic of The Summer"

Cheap wine ,young girls,hot night.

Soft rock music ,love and magic.

Remember this incantation for moment.

When comes the bad times.


Mystic of the summer ... to spellbind everyone.




Summer of 2008

piątek, 25 września 2009

"Where is"

Where is this light who`s shining bright from you.
Who`s give me heat in cold night and hope in the morning .

Gone like raindrop in the sea.
Now i see only darkness in your heart.

....

Czy to król i królowa?
Tak...
Nocny sokół i ćma barowa.

"Przed północą"

Przed północą gdy przyjaciele gdzieś odeszli zabierając ze sobą dobry nastrój.

Siedzę sam ze szklanką pełną złotego napoju w clubie pełnym dymu i obcych spojrzeń.

Przed północą sam z tysiącem myśli i wspomnień szukam wzrokiem znajomych twarzy.

Osób z którymi przekroczę jeszcze jedna granice.

Szklanka za szklanką, papieros za papierosem ,myśl za myślą, słowo za słowem wspomnienie za wspomnieniem przemija gdy w tym czasie inni ludzie popadają w taneczny obłęd.

Przed północą nie dzieje się nic jakby miał nastąpić kataklizm lub cud .

Ale nagle ten schemat się załamuje.

Czuje dreszcz gdy widzę ją jak wyłania za tytoniowej mgły.
Czuje dreszcz gdy na mnie patrzy swoimi oczami z diamentowym blaskiem.
Czuje dreszcz gdy jej słowa przebiją się przez ścianę dźwięku by do mnie dotrzeć.
Czuje dreszcz gdy dotyka mnie tańcząc zemną w rytm niezapomnianych piosenek.

Proszę nie gaśnij bez mnie w tę noc.
Gwiazdo najjaśniejsza.

Odpłyńmy razem w piękny sen.

środa, 16 września 2009

"Demony nocy"

Te stare ciemne ulice i zaułki , jak zakamarki ludzkiego umysłu ,
skrywają wiele tajemnic.
Budząc ciekawość silną jak narkotyk.

Te stare kamienice i ludzie w nich,
ciągle budzą pragnienie poznania nowych doznań.

Ta podróż po tym świecie ukrytym za zasłoną dnia.
To jak gra w rosyjską ruletkę .

Nie mogę siedzieć w tej betonowej celi.
Gdy miasto woła mnie głosem spragnionych ciepła dusz.

Demony nocy ,duchy starego miasta.

"Kamień w kształcie serca"

To co masz w spadku po przeszłości,
konsekwencji swych nie przemyślanych działań.
To kamień w kształcie serca którego nie rozpuści już żaden potok czułych słów.

Już nie dla ciebie nowe doznania, w tym piekle samotności.

wtorek, 24 marca 2009

"Wojownicy nocy"

Wojownicy nocy!!!

Obudzicie się z martwego snu utkanego z codzienności.
Nastał zmierzch upadek dnia, Nastał zmierzch świt synów nocy.

Na horyzoncie różowa wstęga zatrzymana w oczach na pamiątkę dnia.

Dziś będą świeci nam tylko gwiazdy jak drogowskazy.

Dziś jest nów więc wyruszamy na podbój młodych serc.
Pełne szklane amfory a w nich czerwona ambrozja na która tłumi lęk.

Ramie w ramie uzbrojeni w nie skrępowany strumień słów
Pozostaniemy niezwyciężeni aż do kresu nocy.

O świcie demony idą spać, magia umierać zaczyna w nas.

Październik 1998

poniedziałek, 23 marca 2009

"W mych ustach"

To co widzisz to nie są tylko zwykłe łzy
To są burzowe obłoki smutnych myśli które skropliły się w deszcz A sól w nich zawarta jest jak smak porażki.

Ten oto smak ten wypala rany w mych ustach które kiedyś były wielbione przez twoje.

Marzec 2009 r.

środa, 11 lutego 2009

"Pusta Butelka"

Kiedy nasza butelka jest pusta i nasza kieszeń staje się pusta.
Czas zaczyna biec ,czas zaczyna nas gonić jak wygłodniały pies.
A na horyzoncie pojawia się smutek i jak strach na wróble odstrasza dobry nastrój.
Zmuszając nas do założenia tych starych szarych masek.
Bez których wstydzimy się chodzić w świetle dnia.

Musimy się ukryć przed porannym słońcem nim wedrze się do naszych oczu.
I wypali resztki wspomnień i czaru wieczornych uniesień.

Taki nasz los tych którzy zamiast zegarków używają butelek z napojem bogów.
To one odmierzają czas imprezy.

Więc pozostaje na udać się do krainy zapomnianych snów.
By po przebudzeniu przypomnieć sobie noc na skraju otchłani.

Listopad 1998r

środa, 21 stycznia 2009

"Książe i księżniczka oraz drzewo"

Narrator -Drzewo(Akacja)niemy świadek zdarzeń wielu.
-Noc jeszcze była młoda i ciepła a gwiazdy ledwo zabłysły swym blaskiem na niebie.
-I wtedy pojawili się oni księżniczka(Czarodziejka) i książę (Wojownik nocy inaczej poetą zwany).
-Ona odezwała się do niego głosem pełnym równowagi skrywającym nutkę wyuzdania.
Księżniczka.
-Mój książę spójrz jak ta łuna na horyzoncie symbolizuje nam odchodzącą codzienność dnia,
ogrzanego wiosennym słońcem.
Narrator -Drzewo(Akacja)niemy świadek zdarzeń wielu.
- A on odpowiedział jej swym głosem pełnym pewności siebie i dystansu(raczej do samego siebie).
Książę
-Więc chodźmy rozgrzać serca do czerwoności tańcem zmysłów niech krew krąży szybciej i szybciej roznosząc tą energie w naszych spragnionych pieszczot ciałach.
Narrator -Drzewo(Akacja)niemy świadek zdarzeń wielu.
-Ona z entuzjazmem lekko zaskoczona odpowiedziała.
Księżniczka

-Niech magia tych chwil zbawi nasze dusze.
Narrator -Drzewo(Akacja)niemy świadek zdarzeń wielu.
-Puki noc młoda i ciepła oni tego pragną pomyślało drzewo.
Książę-Oto nasza hosanna miłości i pożądania w naszych ustach połączonych pocałunkiem.
Narrator -Drzewo(Akacja)niemy świadek zdarzeń wielu.
- I to książę pocałował księżniczkę i świat na chwile stał się rajem.
-Dla nich tylko niestety .
-A gdy noc zeszła się z dniem a woda z ogniem powstała para.
-Oto książę i księżniczka. Na jak długo to nie ważne bo nie liczy się długość trwania tylko jakość a drzewo wie o tym najlepiej.
21.01.2009r.

"O poranku "

Miłość przyszła o poranku.
Ubrana w poranną rosę.
Która lśniła jak mikro diamenty w blasku wschodzącego słońca.

Gwiazda zaranna pamiątka tej nocy błyszczy jeszcze nad horyzontem.
Przynosząc nadzieje że nowy dzień zrodzi nową noc magiczną ja ta.

Pozostaje tylko zagadka w umysłach naszych umęczonych atakiem doznań.

Czy ptaki swym śpiewem żegnają noc czy witają dzień?

28.10.2008r.

"Poza polem widzenia"

Gdy jesteśmy zakochani , jesteśmy jakby nas nie było wśród żywych.
Gdyż czujemy się nieśmiertelni

Milion sposobów na śmierć lub upadek czai się za rogiem .

Poza polem widzenia ukryte przed okiem duszy.


21.01.2009.r

"Ostateczne rozwiązanie "

Ostateczne rozwiązanie jest zapisane jest gdzieś w gwiazdach.
Które spoglądają na nas z góry.

Gdy to nadejdzie runie na nas jak lawina i zabije coś między nami lub nas wzmocni.

Kataklizm dla serc nieunikniony bywa gdy dwoje stoi na rozstaju życiowych dróg.





21.01.2009 Wrocław.

11.10.08r

Gdy ambrozja winem inaczej zwana zaczyna działać.
Rozlega się szum który rozpoczyna sztorm w oceanie myśli.

"Lady clear vodka"

Oto ona moja księżniczka, gwiazda wieczorna, dama wino ,lady clear vodka.
Delikatna i krucha coś jak lód pływający w jej szklance .
Chwilami pełna lęku wystraszona uderza ostrym kantem swej kryształowej powłoki
Trafiając w samo sedno sytuacji nie tracąc przy tym nic .

Ona jest jak piękny nieoszlifowany diament.
Może zrobić ze mną wszystko .

Cóż ja jej wszystko wybaczam.
Gdyż księżyc należy do niej
Jak moje serce.


Lato 2007.

"W blasku słońca "

Czułe chwile w blasku słońca.
Ona z tak daleka ja z tak bliska.
Razem wśród tłumu kolorowych dusz .
Gdy trwa festiwal wolnej muzyki i dzikich dni.

Dla nas rozpoczął się festiwal naszych uczuć.
Nieprzespane noce pełne atrakcji spędzone na wymianie doświadczeń
Konwersacji bez końca na pełnych falach .
Złoty strumień wypity do granic możliwości spragnionych ciepła i czułości naszych ciał .

I nadszedł ten poranek ostateczny finał festiwalu dzikich dni.
Ale nie kres uczuć.

Pozostawiłem ja tam w blasku wschodzącego słońca.

Widziałem ja potem nie raz ale nigdy tak pięknej jak wtedy
.

(Przystanek woodstock 2002. Żary.)

"Microfale(Życie przed Erą )"

Kiedyś było inaczej krążyliśmy po mieście samotni przez tylko chwile.
Zawsze mogliśmy się spotkać bez konwersacji po światłowodach.

Bo słowo było słowem.

Gdy w końcu zeszliśmy się razem w oddział walczących z szarościom dnia.
A wino mogło wylewać się do gardeł na ulicach bez strachu .

Teraz przypięci do elektronicznej smyczy
Tak blisko jak na wyciągnięcie ręki, A jednak tak daleko.

Microfalowy smog przenika przestrzeń miast przerywając więzy istnienia.

Invidia

Oto wielki zielony potwór rodzi się w chwilach słabości
W umyśle jednej ze stron jako suma wszystkich lęków i niepowodzeń.
Potrafi zniszczyć wszystko co kochamy .

Oto Zazdrość odwieczna broń masowej zagłady kryje się w ludzkich umysłach.
Opisana już nie raz na antycznych kartach woluminów.

Przerywa przymierze zaufania między dwojgiem ludzi.
Invidia Rego, Amor Mori.