Miłość przyszła o poranku.
Ubrana w poranną rosę.
Która lśniła jak mikro diamenty w blasku wschodzącego słońca.
Gwiazda zaranna pamiątka tej nocy błyszczy jeszcze nad horyzontem.
Przynosząc nadzieje że nowy dzień zrodzi nową noc magiczną ja ta.
Pozostaje tylko zagadka w umysłach naszych umęczonych atakiem doznań.
Czy ptaki swym śpiewem żegnają noc czy witają dzień?
28.10.2008r.
środa, 21 stycznia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz