Jak dwa wszechświaty równoległe .
Jak galaktyki pełne myśli zamiast gwiazd .
Mijamy się w zimnej przestrzeni obok siebie
w pogoni za szczęściem ,napędzani ambicjami.
Jakby z tej samej materii,
Jak dwa identyczne pierwiastki.
Jak dwa magnesy o tych samych biegunach.
Odpychamy się czasem by potem przyciągać się znów w kolorową noc.
By znów zatrzymać czas.
By znów zatopić się w namiętnej iluzji szczęścia która pęka o poranku.
By znów wywołać w nas sercowstrząs.
To my ,obok siebie jak bratnie dusze porysowane przez życie.
Spotykamy się ale zawsze niewczas.
sobota, 14 marca 2015
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz